nieruchomoscipodlaskie.pl

Inwestycja w dostęp do natury – trend rosnący

Świat zmienia się pod wpływem pandemii i z perspektywy niespełna roku koegzystencji z wirusem można dziś stwierdzić, że są to zmiany nieodwracalne. Współczesne zachowania konsumenckie na rynku nieruchomości również można uznać nie tylko za znak czasu – ale za trend rosnący, który wyznacza nowe działania i aktywności. Te wynikają natomiast z całkowicie nowych oczekiwań.

Wiosenny lockdown uzmysłowił wielu, że wakacyjne odkrywanie świata jest możliwe również lokalnie, pomimo zamkniętych granic. Natomiast ograniczenia w funkcjonowaniu hoteli spowodowały, że rozpoczął się szturm na nieruchomości rekreacyjne. I trwać będzie, według prognoz, jeszcze co najmniej kilka sezonów.

To nie jest już najświeższy news, ale trend aktualny jeszcze na co najmniej kilka sezonów. Rynkiem wschodzącym są dziś nieruchomości „z dostępem do natury” a wzrost ich wartości szacowany jest na przestrzeni ostatnich miesięcy średnio na kilkadziesiąt procent rok do roku – jak wskazują eksperci z DeveloperGo.pl. Region północno – wschodni jest, jak można się spodziewać, ogromnym beneficjentem zainteresowania inwestorów. Powodem jest oczywiście nieodkryty potencjał Warmii, Mazur i Podlasia i nieograniczona ilość świeżego powietrza wśród pól, lasów i jezior. Posiadanie własnej działki letniskowej, a nawet domu całorocznego w tej części Polski staje się niekwestionowanym atutem a korzyści z takich inwestycji są dziś nie do przecenienia. Zainteresowaniem cieszy się każdy rodzaj nieruchomości – od gruntów niezabudowanych, ale z potencjałem, poprzez siedliska, domy sezonowe, całoroczne, po rekreacyjne ogródki działkowe w centrach miast. Każda forma dostępu do natury się ceni.

Statystyki potwierdzają jedynie to, co zaobserwować można w rzeczywistości. Zwłaszcza małe podlaskie miejscowości przeżywają oblężenie „researcherów”, próbujących wyłuskać prawdziwe perełki lub okazyjne i atrakcyjne lokalizacje. Inwestorzy rozglądają się, rozmawiają z mieszkańcami, szukają właścicieli działek – nie tylko tych położonych w lesie czy na kolonii. Zainteresowaniem cieszą się również stylowo zabudowane tradycyjne gospodarstwa, nadgryzione zębem czasu. W cenie są oczywiście miejsca odludne, z odpowiednim dystansem do cywilizacji, najlepiej bez zasięgu telefonii komórkowych. „Blisko natury” – to słowo klucz które w każdym czasie robi wrażenie na inwestorach, ale w kontekście ograniczeń w dostępności zagranicznych ofert i przy znacznym ograniczeniu usług hotelowych, własna działka w puszczy knyszyńskiej lub białowieskiej to argument, który – jak wskazują statystyki – przebija nawet zakup kampera, równie dziś pożądanego.

Alternatywą dla siedliska na krańcu świata może być, do niedawna mocno niedoceniany, rekreacyjny ogródek działkowy w centrum miasta. Dziś ta forma wypoczynku w mieście przeżywa prawdziwy renesans, a ceny działek rosną w imponującym tempie. Miejski ogródek działkowy jeszcze w 2018 roku można było kupić za 10 – 15 tysięcy złotych, podczas gdy obecnie ceny wahają się w przedziale między 30 a 50 tysięcy. Dostęp do natury jest, jak widać, w cenie – w każdej z form.

Rynek pośrednictwa również zauważa stopniowe, ale aktywne wzmacnianie akcentu nieruchomości rekreacyjnych, obok mocno stabilnego segmentu mieszkań. Trend ten można zaobserwować na przykład w ofercie portalu DeveloperGo.pl, która odzwierciedla przekrój ofert nieruchomościowych w północno – wschodniej Polsce. Zakup nieruchomości jest dziś traktowany jako stabilna lokata kapitału lub perspektywiczna inwestycja w działki rekreacyjne na wynajem. Ale doradcy ds. nieruchomości z DeveloperGo równie często wspierają klientów w zakupie działek na prywatny użytek – jako remedium na trudne czasy epidemicznych ograniczeń oraz w charakterze azylu, odskoczni od tempa cywilizacyjnych zmian. Jedno jest pewne – ten inwestycja w dostęp do natury jest, i w najbliższym okresie będzie trendem zdecydowanie rosnącym i warto wziąć to pod uwagę w procesie inwestowania – zwłaszcza na Podlasiu.

Jerzy Osipiuk – DeveloperGO