Świąteczny Jarmark Białostocki już otwarty!
Co w tym roku znajdziemy w domkach handlowych na rynku?
Z końcem listopada centrum Białegostoku ponownie zmieniło się w miejsce, którego nie da się minąć obojętnie. Białostocki Jarmark Świąteczny, którym możemy cieszyć się do 23 grudnia, to już stały punkt w miejskim kalendarzu – i jedna z tych tradycji, które łączą mieszkańców niezależnie od wieku. Przez blisko miesiąc Rynek Kościuszki będzie idealną przestrzenią do spotkań – pełną dobrego jedzenia oraz regionalnych produktów, które skutecznie wprowadzają mieszkańców w świąteczny klimat.
Atmosfera, która się nie narzuca
Rynek Kościuszki w grudniowej odsłonie jest raczej połączeniem tradycji i stonowanej elegancji. Drewniane domki stoją w równych rzędach, otoczone dekoracjami w świątecznych barwach i oświetleniem, które tworzy nastrojową, ale nie przytłaczającą oprawę.
W ciągu dnia jarmark wygląda naprawdę ładnie – drewniane domki, świąteczne akcenty i unoszący się w powietrzu zapach choinek tworzą przyjemną, spokojną scenerię. Jednak dopiero wieczorem Rynek Kościuszki pokazuje swoją najlepszą stronę. Gdy zapada zmrok, kontrast między ciemnym niebem a ciepłymi lampkami rozwieszonymi nad alejkami sprawia, że jarmark wygląda jak miejsce wyjęte z bajki. Światełka odbijają się w mokrym bruku, neony rysują kolorowe refleksy na fasadach kamienic, a całe otoczenie nabiera miękkiego, przytulnego blasku. To właśnie wtedy powstaje efekt, który po prostu trzeba zobaczyć na żywo – połączenie magii, romantyzmu i grudniowego spokoju. Zupełnie, jakby jarmark na chwilę wyciągnięto z bożonarodzeniowej opowieści.
Nic więc dziwnego, że wieczorami pojawia się tu więcej par, które niespiesznie spacerują między domkami, trzymając w dłoniach kubki z gorącym grzańcem. To idealny moment na krótką randkę: rozmowę przy aromacie korzennych przypraw, zdjęcie pod girlandą świateł albo po prostu wspólny spacer.
Wieczorna atmosfera jarmarku ma w sobie coś, co rozgrzewa serca – jest w niej życzliwość, miękkie światło i poczucie, że grudniowy chłód nie jest wcale taki straszny. Wokół pachnie świerkiem, pieczonymi słodkościami i cynamonem, a sprzedawcy z domków witają odwiedzających szczerym uśmiechem, który zachęca do interakcji.
Słodka Chatka – pachnący nowością piernikowy przystanek
Nowością tegorocznej edycji Jarmarku jest Słodka Chatka, czyli pawilon w całości poświęcony piernikom. Ta przestrzeń została przygotowana wspólnie z Cukiernią Słodka Dama, znaną w regionie z zamiłowania do tradycyjnych, ręcznie przygotowanych wypieków.
Wewnętrz unosi się zapach miodu, cynamonu i karmelizowanego ciasta – ten charakterystyczny aromat, który przypomina przygotowania do świąt jeszcze z czasów dzieciństwa. Można tu wziąć udział w warsztatach dekorowania i tworzenia pierników, a zajęcia odbywają się dla różnych grup wiekowych. To miejsce, w którym dorośli mogą bawić się tak samo dobrze, jak dzieci – na chwilę odwracając uwagę od codziennych obowiązków.
Co tydzień organizatorzy publikują nową rozpiskę warsztatów, dzięki czemu za każdym razem można trafić na coś innego. Według wielu osób, Słodka Chatka ma szansę stać się jednym z najbardziej obleganych punktów tegorocznego jarmarku.
Pracownia Elfów powraca!
Po ogromnym sukcesie poprzedniej edycji programu Pracownia Elfów powraca! To miejsce pokazów, warsztatów i kreatywnych aktywności, które pokochali najmłodsi. I choć to pociechy bawią się tu najlepiej, dorośli również znajdą coś dla siebie.
Jarmark otworzył 29 listopada spotkanie z mistrzem konstrukcji klocków z LUKAS DATA SHOP, który prowadził warsztaty tworzenia świątecznych modeli. W kolejnych tygodniach będą pojawiać się nowe wydarzenia oraz prowadzący. Warsztaty będą miały różnorodne charaktery – od artystycznych po edukacyjne – dlatego odwiedzając jarmark nawet kilkukrotnie, za każdym razem można natrafić na coś innego.
Sesja w studio Mikołaja
Świąteczny plan zdjęciowy przygotowany przez Dekoracje Ślubne – Cuento wraca na białostocki jarmark. W tym roku postawiono na scenografie, które nie są przesadnie ozdobne. Subtelne światła, drewniane akcenty i klasyczne elementy świąteczne – to wszystko tworzy eleganckie tło, idealne zarówno do zdjęć rodzinnych, jak i bardziej klimatycznych ujęć we dwoje.
Oczywiście, największym zainteresowaniem cieszą się weekendy, kiedy w studiu pojawia się Święty Mikołaj. Spotkania są spokojne i kameralne, co pozwala na zrobienie pamiątkowej fotografii oraz krótką pogawędkę.
Poczta Polarna – prosta atrakcja, która budzi sympatię
W ubiegłym roku Poczta Polarna była jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji całego jarmarku, dlatego pojawia się ponownie. Idea jest prosta: każdy może napisać kartkę i wrzucić ją do specjalnej skrzynki.
W tym roku przygotowano nowe wzory pocztówek – estetyczne, minimalistyczne, przyjemne dla oka. Dzieci traktują to jako formę zabawy, dorośli z kolei wybierają Pocztę Polarną jako drobny gest – list do bliskiej osoby, świąteczne pozdrowienia albo symboliczną wiadomość, którą miło wysłać w grudniowym natłoku obowiązków.
Domki handlowe pełne smaków, rękodzieła i lokalnych produktów
Głównym elementem jarmarku pozostają jednak drewniane domki handlowe, między którymi można spędzić naprawdę sporo czasu. W tym roku wybór produktów jest szczególnie szeroki. Na stoiskach spożywczych znajdziemy m.in.:
- naturalne herbaty liściaste z ciekawymi dodatkami, często mieszanymi ręcznie przez wystawców,
- swojski chleb na zakwasie, podawany ze smalcem i ogórkiem kiszonym w wersji, którą trudno odtworzyć w domowej kuchni,
- grzańce – klasyczne i bezalkoholowe,
- gorące kakao i napary z przyprawami,
- oscypki z żurawiną oraz sery regionalne z Podlasia i terenów górskich,
- miody, konfitury, syropy, pierniki, przetwory.
Z kolei stoiska z rękodziełem oferują przedmioty, które mają niepowtarzalny charakter – wełniane czapki i rękawiczki, drewniane akcesoria do kuchni, kubki ceramiczne, tematyczne ozdoby świąteczne, świece tworzone w małych pracowniach, naturalne kosmetyki na bazie roślin i olejków.
To dobra okazja, by kupić prezenty od lokalnych twórców albo znaleźć coś, co posłuży na dłużej niż jeden sezon. Wielu wystawców można podpytać o sposób tworzenia produktów, ich skład czy pochodzenie – rozmowy są tu tak samo naturalne jak zakupy.
Przestrzeń, która żyje przez cały grudzień
Białostocki Jarmark Świąteczny nie stara się konkurować rozmiarem czy przesadną widowiskowością. Jego siłą jest raczej to, że tworzy miejsce zwyczajnie przyjemne, przyjazne, otwarte dla mieszkańców i odwiedzających.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie – czy będzie to kubek gorącego kakao, zapach świeczki z lokalnej pracowni, list wysłany do Mikołaja, czy po prostu chwila spokojnego spaceru w natłoku przedświątecznych obowiązków.
Jarmark trwa do 23 grudnia, więc jest czas, by wrócić tu więcej niż raz.

