nieruchomoscipodlaskie.pl

Jak poradzić sobie z wyzwaniami finansowymi na studiach?

Zasobny portfel na studiach – czy to możliwe?

Studia to czas, który wielu młodych ludzi wspomina jako pełen nowych przyjaźni, poznawania siebie i uczenia się niezależności. Większość osób wówczas wyprowadza się z domu rodzinnego i rozpoczyna przygodę pod tytułem “dorosłość”. Wiążą się z tym wyzwania, które szlifują zarówno charakter, jak i umiejętności rozporządzania budżetem. Finansowo jest to bez wątpienia, dla wielu studentów, trudny okres. Część nie może liczyć na wsparcie rodziców i samodzielnie dąży do ustatkowania się. Jak wykorzystać pełen potencjał zarobkowy, w jaki sposób uzyskać stypendium socjalne lub naukowe i przede wszystkim – jak dysponować dostępnymi środkami? W tym artykule odpowiem na te pytania.

Podstawowe wsparcie finansowe

Najczęściej młodzi dorośli mogą liczyć na wsparcie rodziny w trakcie nauki na uczelni, jednak coraz częściej mówi się o grupie, która nie może liczyć na taką pomoc. Takim osobom przyda się przede wszystkim informacja o tym, gdzie i jakich form wsparcia finansowego mogą szukać oraz jakie warunki należy spełniać, by je otrzymać.

Studentom w naprawdę ciężkiej sytuacji finansowej, w której dochód na jedną osobę w gospodarstwie domowym nie przekracza określonej kwoty, przysługuje stypendium socjalne. Informacje na temat szczegółów tego wsparcia znajdą oni na stronie uczelni lub w dziekanacie. Prowizorycznie nieduża kwota, może okazać się nieocenionym wsparciem dla studenta i pomóc w spięciu budżetu.

Dodatkowym zasobem do wykorzystania jest stypendium naukowe. Można się o nie starać pod koniec drugiego semestru akademickiego, jeśli nasza średnia jest na wysokim poziomie. Studenci ciężkich kierunków, którym zależy na wynikach i z racji tego nie mają czasu na pracę pomiędzy zajęciami, powinni rozważyć starania o osiągnięcie jak najwyższych stopni. To pozwoli im uzyskać dodatkowe pieniądze, dzięki którym znacznie prościej będzie im poradzić sobie w życiu.

Nie w sposób nie wspomnieć tu o kolejnej możliwości, do której niestety niektórzy studenci są zmuszeni. W przypadku braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony rodziców, można ubiegać się o alimenty z ich strony. Nie będą to zapewne duże kwoty, jednak każdy grosz się przyda, a obowiązkiem opiekuna jest wsparcie finansowe w czasie nauki dziecka do momentu, aż jest ono w stanie samodzielnie się utrzymać. Korzystanie z takiej możliwości nie jest niczym złym, zwłaszcza że życie pisze różne scenariusze i nigdy nie wiemy, jaki jest powód takiej decyzji.

Jak dorobić w wolnym czasie, gdy nie ma się go wiele?

Oczywiście, warto rozważyć pójście do pracy. Większość studentów decyduje się na zatrudnienie równolegle ze studiami, z różnych względów. Ciężka sytuacja finansowa w rodzinie, chęć usamodzielnienia się, odciążenia rodziców – powodów jest mnóstwo. Gdzie jednak szukać pracy, żeby zmaksymalizować zyski i przede wszystkim dopasować grafik do rozkładu zajęć?

Najpopularniejszą odpowiedzią na te pytanie będzie gastronomia. Bary, puby i restauracje to miejsca, w których zawsze brakuje rąk do pracy, a zwłaszcza w weekendy, które studenci mają wolne oraz wieczory, gdy większość jest po zajęciach. Dwa dni pracy tygodniowo mogą przełożyć się na pokaźne zarobki w skali miesiąca, dzięki napiwkom i wyższej stawce godzinowej dla studentów.

Równie korzystną ofertą będzie udzielanie korepetycji młodszym kolegom i koleżankom. Studenci są rozchwytywani wśród korepetytorów, ponieważ są bardziej budżetowi, niż doświadczeni profesorowie. Student polonistyki z pewnością sprawdzi się w udzielaniu lekcji z pisania rozprawek czy interpretowania wierszy. Tak samo, osoba z kierunku medycznego będzie dobrym nauczycielem chemii bądź biologii.

Skupienie uwagi na spieniężenie swojego hobby może być równie dobrym pomysłem. Często poświęcamy zainteresowaniom sporą część naszego czasu i energii. Gdyby spróbować przekuć to w jakikolwiek zarobek, udałoby się połączyć przyjemne z pożytecznym. Sprzedaż akcesoriów z szydełka, obrazów, grafik, projektów na tauaże.. prawdopodobnie ilu ludzi, tyle pomysłów. Warto zastanowić się, czy nasze umiejętności mogą w jakiś sposób pomóc nam w podreperowaniu budżetu.

Ostatecznym i raczej krótkofalowym pomysłem na pozyskanie dodatkowych środków jest sprzedaż ubrań, książek czy dekoracji, które już nam się nie przydadzą. To dobra opcja w przypadku potrzeby szybkiego pozyskania pieniędzy na ważniejsze zobowiązania. Istotą jest radzenie sobie w cięższych sytuacjach i nie sięganie po łatwo dostępne, choć ryzykowne chwilówki, pożyczki i inne nieprzyjemności, z których spłatą ciężko jest sobie poradzić.

Planery, excele, zbieranie paragonów.. Jak kontrolować swój budżet?

Opracowywanie budżetu, kontrola wydatków i wyciąganie wniosków na ich podstawie to absolutnie podstawowe zdolności, które powinna mieć każda dorosła osoba, zwłaszcza w gorszej sytuacji finansowej. Odpowiednie zarządzanie pieniędzmi pozwala zminimalizować ryzyko głodówki na koniec miesiąca, nieopłaconych rachunków i życia od wypłaty do wypłaty. Co ważne – jeśli znajdujesz się w ciężkiej sytuacji, bez względu na powód, możesz zwrócić się do okolicznych ośrodków społecznych po pomoc, chociażby jednorazowy zasiłek. W większych miastach zazwyczaj działają jadłodajnie, w których można liczyć na ciepły posiłek. Przede wszystkim – korzystanie z takich form wsparcie nie jest powodem do wstydu. Każdemu ma prawo powinąć się noga. Dlatego teraz skupimy się na tym, jak do tego nie doprowadzić.

Wybór formy prowadzenia spisu przychodów, wydatków i oszczędności należy do Ciebie. Jedni preferują excela, drudzy lubią spisać sobie wszystko czytelnie w zeszycie, a trzeci korzystają z podliczenia w aplikacji banku. Cokolwiek uznasz za najbardziej przemawiające do Ciebie (chociaż ostatnia opcja jest nie tylko mało czytelna, ale także ogólnikowa i raczej przestaniesz z niej korzystać po dwóch tygodniach).

W każdym bądź razie, rozpisz swoje przychody. Podziel je na kategorie: praca, pomoc rodziców, stypendia, dodatkowe (np. sprzedaż ubrań czy książek). Zsumuj dochody i zapisz, jakim budżetem dysponujesz. Teraz cięższa kwestia – wydatki. Są różne sposoby na ich kontrolę, ale przedstawię Ci taki najbardziej złożony, tym samym najdokładniejszy. Najpierw spisz kategorie, na które wydajesz pieniądze (czynsz, jedzenie, czesne, karnety, bilety lub paliwo, rozrywka – np wyjścia ze znajomymi, oszczędności i inne – na przykład wizyta u dentysty itp). Rozplanuj, jakie kwoty chciałbyś przeznaczyć na każdą z nich (na miarę swoich możliwości dochodowych). Następnie, uzupełniaj skrupulatnie w miesiącu wydatki rzeczywiste. Ostatnim krokiem jest porównanie przewidywanych wydatków z realnymi w poszczególnych kategoriach i analiza wyników. Na co w miesiącu wydałeś niepotrzebnie pieniądze oraz jakie wydatki możesz ograniczyć? Zwróciłabym szczególną uwagę na kawę na mieście, którą można zrobić w domu i wziąć na wynos, na drogie przekąski, które można zastąpić własnoręcznie przygotowanymi obiadami i zbyt częste wyjścia towarzyskie lub imprezy.

Z reguły stworzenie sztywnego budżetu i trzymanie się jego założeń zajmuje kilka miesięcy. Nauczenie się oszczędzania, mądrych wyborów i odpowiedzialnych decyzji wymaga nie tylko samodyscypliny, ale również dojrzałości. Umiejętność dysponowania dużymi środkami to żadne osiągnięcie. Natomiast nauczenie się radzenia sobie przy niskim budżecie to lekcja, dzięki której w przyszłości poradzimy sobie w niemal każdej sytuacji.