Sekrety budżetowego wesela, które musisz znać!
Ślub marzeń, cena snu
Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu wielu par. Niejednokrotnie marzenia o dniu idealnym kolidują z budżetowymi realiami. Czy możliwe jest zorganizowanie ceremonii zaślubin i wesela, które spełnią Wasze oczekiwania, bez stresu o finanse? Naturalnie. Do tego natomiast potrzebne będzie nie tylko dokładne określenie swoich priorytetów, ale także szczypta zdolności negocjatorskich i chęci do samodzielnego działania. Poniżej znajdziecie kilka praktycznych porad, na które warto zerknąć, zwłaszcza jeśli planowanie ślubu i organizacja wesela przed Wami.
Co jest dla Was najważniejsze?
Oczywiście, w kontekście samych uroczystości. Stwórzcie listę wszystkich rzeczy, które przychodzą Wam na myśl o ślubie. Od obrączek, przez wykonawców jak fotograf, fryzjerzy, kosmetyczka, dj, aż po salę. Nie zapomnijcie o dekoracjach, strojach, liście gości, atrakcjach czy upominkach dla rodziców. Zaznaczcie gwiazdką, wykrzyknikiem, kolorem, te istotne dla Was aspekty, bez których nie wyobrażacie sobie Waszego dnia. Następnie wykreślcie wszystko, bez czego się obejdziecie. Obok wykreślonych punktów możecie zapisać alternatywę, która będzie wystarczająca, a przede wszystkim – mniej kosztowna.
Określone w ten sposób priorytety pomogą Wam nawigować w wydatkach. Należy pamiętać, że ten dzień ma być przede wszystkim Waszym świętem, skupiać się na celebrowaniu miłości. Nie powinniście przejmować się spełnianiem oczekiwań rodziny czy gości. Zaplanujcie to w taki sposób, który Wam odpowiada i jest z Wami zgodny.
Niekonwencjonalny termin – piękno i oszczędności
Termin ślubu może zdecydowanie wpłynąć na koszty. Zastanówcie się, czy macie możliwości i chęci do organizacji pięknego wesela jesienią, a nawet zimą. Nie tylko może to podreperować Wasz budżet (same sale obniżają ceny nawet o 30%!), ale także pozytywnie zapaść w pamięci. Nie oszukujmy się, większość osób decyduje się na ślub w okresie maja lub latem. Może warto spojrzeć na organizację go w okresie mniej typowym, jako pozytywie. Jest większa szansa, że ludzie zapamiętają Wasze przyjęcie.
Ile razy zdarzyło się, że ludzie mylili lub mieszali dwa wesela ze sobą – Ty prawdopodobnie także. W Waszym przypadku może okazać się, że każdy je zapamięta doskonale, ze względu na porę roku lub pogodę. Zdrowo jest podejść z tej strony do takich “mankamentów”. Nie ma co przejmować się deszczem, śniegiem czy zimnem. Latem też może rozpętać się burza. Pogoda jest nieprzewidywalna i owszem, większe ryzyko na opady będzie jesienią. Musicie sobie odpowiedzieć na pytanie “co z tego?”. Jeśli za dużo potencjalnych “problemów” wyniknie z samego ryzyka, naturalnie odpuśćcie. Warto jednak spisać sobie takie za i przeciw, nie tylko na siłę próbując znaleźć oszczędności, a też chociażby upewnić się że wiecie, czego chcecie. Może w końcu okazać się, że mimo niewielu argumentów “przeciw”, bardzo chcecie zrezygnować z tego pomysłu i wprost marzycie o ślubie latem.
Kolejnym sposobem, na co prawda nieco mniejsze oszczędności, jest urządzenie ślubu i wesela w środku tygodnia. Zwłaszcza w sezonie, gdy sale nie mają dostępnych terminów weekendowych i oferują często alternatywnie dni powszednie. Tutaj zwykle obawą staje się obecność gości. Czy zdołają wziąć urlop? Czy będzie to problematyczne, czy w ogóle wypada prosić o to gości? Prawda jest taka, że bez względu na dzień tygodnia, niektórzy goście po prostu nie przyjdą lub w ogóle nie przyjmą zaproszenia. Jeśli komuś zależy na obecności, partycypacji z Wami w świętowaniu zaślubin, to pojawi się bez względu na to, w jaki dzień tygodnia się odbędą.
Wykorzystanie talentów rodziny i przyjaciół
Skorzystanie z pomocy i talentów bliskich to bardzo odciążający as w rękawie. Niekoniecznie może wypada i powinno się prosić o zastąpienie fotografa, wodzireja czy dj’a – chyba, że ktoś sam się zaoferuje i jest to coś, co sprawi mu przyjemność ze względu na to, że to jego hobby. Jednakże, pomoc w wykonaniu własnoręcznych, oryginalnych dekoracji, bądź tortu przez utalentowaną rodzinną cukierniczkę może okazać się zbawienne pod względem nie tylko kosztów ale też stresu.
W końcu tort cioci Gosi, to tort cioci Gosi, prawda? Jedliście go wielokrotnie i doskonale znacie jego smak. Ponadto, bliższe osoby lepiej zdają sobie sprawę z tego, czego oczekujecie, rozumieją Waszą wizję. Opcja ta jest także cudowna, z uwagi na zrzeszenie ze sobą gości i poczucie wspólnoty. Później, goście będą wspominać nie tylko piękne dekoracje, ale także wspólny czas spędzony na ich szykowaniu.
Pięknym dodatkiem do wesel są występy bliskich. Być może w Waszym gronie są osoby utalentowane muzycznie bądź tanecznie. Mogłyby one pełnić funkcję żywej atrakcji, która nie tylko zajmie gości, ale też być może wzruszy, rozbawi, upamiętni jakoś to wydarzenie.
Przemyślana lista gości
Ograniczona lista gości to sposób na największe oszczędności. Z mniejszą ilością zaproszonych osób wiążą się takie konsekwencje, jak: prawdopodobnie mniejsza, tańsza sala (lub możliwość organizacji wesela w wynajętej stodole weselnej), mniejszy nakład finansowy związany z posiłkami i napojami, tort na mniej porcji i tak dalej…
Owszem, niczym przyjemnym jest wykreślanie kogoś z naszej listy. Skąd wiedzieć, kogo zaprosić, a kogo nie? Z jednej strony nie utrzymujemy kontaktu, ale “wypada” albo “co powiedzą ciotki?”. Moja rada na to jest prosta – nie przejmować się innymi. Ten dzień należy do młodej pary i to oni – Wy – macie czuć się swobodnie, dobrze, pewnie. Nie ryzykujcie, otaczając się ludźmi, za którymi nie przepadacie lub z różnych względów nie chcecie w swoim życiu.
Z obserwacji innych ludzi wiem, że wiele z nich żałuje, że na swój ślub i wesele nie zaprosili tylko najbliższych. Już nawet pomijając kwestie finansowe, powinniśmy po prostu dla swojego dobrego samopoczucia i ogólnego szczęścia, postawić na osoby, dzięki którym będziemy wspominać nasze przyjęcie i ceremonię jak najlepiej, w samych superlatywach.
Dodatkowe pomysły i znaczące umiejętności
Wprawdzie piękne zdjęcia zrobione przez profesjonalnego fotografa są pamiątką na całe życie, jednak czy potrzebujemy z naszej imprezy fotografii niczym jak z okładki gazet komercyjnych? Coraz częściej młodzi ludzie decydują się na zatrudnienie fotografa na osobistą sesję nowożeńską bądź na samą ceremonię, jednak na weselu odpuszczają jego udział. Zastępują go.. jednorazowymi aparatami, które porozstawiane na stołach zachęcają do używania przez gości. Wywołane potem zdjęcia z takiego sprzętu mają swój wyjątkowy, unikalny charakter. Dlaczego? Goście uwieczniają to, co jest dla nich ważne, co im się wydaje warte udokumentowania. Fotograf z reguły szuka tych pięknych, idealnych momentów, okala wszystko perfekcją.
Zapytajcie siebie o swoje oczekiwania – zależy Wam na doskonałych ujęciach czy śmiechu i anegdotom przy świątecznym stole, podczas przeglądania albumu? Stawiacie na elegancję i piękno fotografii czy na relacje uwiecznione na kliszy? Czasem warto zrezygnować z profesjonalizmu, na rzecz szczerych emocji.
To samo tyczy się na przykład pracy dj’a czy zespołu. Jasne, dobrze mieć kogoś odpowiedzialnego, kompetentnego, kto zajmie się muzyką. Czy jednak musi to być specjalista? Na dobrą sprawę można wypożyczyć sprzęt – głośniki, wzmacniacze, laptopa z pendrivem i wyznaczyć kogoś jedynie do doglądania w razie przycięcia się playlisty czy włączenia konkretnej piosenki. Jeśli zależy Wam jednak na kimś spoza gości – na przykład nie chcecie kłopotać kogoś i prosić o przysługę, obawiacie się że ktoś zapomni pod wpływem zabawy o swoim obowiązku i będziecie zmuszeni sami przełączać piosenki – tańszą alternatywą będzie oczywiście dj. Początkujący (tańszy) muzyk może nie tylko być mniejszym obciążeniem dla portfela niż znany zespół lokalny, ale także może okazać się zabawowym i pozytywnym człowiekiem, który ożywi waszą imprezę weselną.
Jedzenie. Kto wytrwał kiedyś do końca wesela, ten wie ile resztek zostaje po imprezie. Ciasta, przekąski, dania obiadowe.. pojemniki się nie kończą. Zdaje się, że konkluzja jest prosta – na stoły nie trzeba stawiać dziesiątek rodzajów potraw, nikt nie zje trzech ciepłych dań w ciągu jednej nocy i goście owszem, docenią wiejski kącik, ale nie sprawi to, że drogie wędliny, nalewki i kiełbasy znikną w przeciągu kilku godzin.
Do umiejętności przydatnych w organizacji wesela niskim kosztem można zaliczyć zdolność sprawnych negocjacji. Radzę nie akceptować pierwszej kwoty i chociaż spróbować zejść z ceny. Nawet, jeśli nie ugramy wiele, ale na wszystkim nieco zaoszczędzimy, w ostatecznym rachunku możemy zyskać sporo. Przygotowując się do organizacji uroczystości zaślubin na pewno trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie wychodźcie z założenia, że musicie wydać fortunę, by spełnić swoje marzenia dotyczące tego wyjątkowego dnia.
Nie trzeba godzić się na pierwszą podyktowaną cenę, wszystkie proponowane usługi i zachcianki gości (których nie musimy wcale spełniać). Pamiętajcie przede wszystkim, że jest to Wasz ślub, wesele i dzień. Bawcie się dobrze w gronie ludzi, którzy Wam kibicują, cieszą się Waszym szczęściem i chcą celebrować Waszą miłość – bez względu na pogodę, brak dj’a czy ilość podanych dań na ciepło.

